iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

I znowu o Romach i Rumunach...i Polakach

Pewnie się jakoś o tym na blogu nie rozpisywałam, ale uważni czytelnicy wiedzą, że ostatni rok spędziłam mieszkając i pracując w Rumunii. Praca i podróże tak bardzo mnie pochłonęły, że zaniedbałam pisanie wszelkiego rodzaju. Zaniedbanie to może nawet złe słowo, bo to była świadoma decyzja. Zresztą było tyle innych ciekawych rzeczy do zrobienia, że komputer odstawiłam na jakiś czas na bok.

Dziś Rumunia to mój ukochany kraj. Nie boję się nawet rzec moja druga ojczyzna! Miejsce, do którego na pewno jeszcze wrócę. Czułam się tam, jakbym spędziła tam całe życie. Przemili, sympatyczni ludzie, których tam spotkałam dziś są moimi wiernymi przyjaciółmi, których zresztą niedawno mogłam gościć w Polsce.

Niestety mimo tego, że wiele mówiłam moim polskim przyjaciołom i znajomym na temat Rumunów, zdaje się, że wciąż większość z nich żyje w przekonaniu, że Rumunia to kraj, w którym mieszkają tylko Cyganie! I to w tym negatywnym, stereotypowym rozumieniu. Skutek tego taki, że w ciągu całego roku odwiedziła mnie tylko jedna przyjaciółka! Dzięki Kasia :-) Reszty nie udało mi się przekonać...Ja wiem, że nęcące jest to pytanie: A czy Rumuni mają ciemną karnację?  Trudno żeby nie mieli, skoro w Rumunii panuje turecki klimat a temperatury są wyższe o średnio 10 stopni od tych jakie mamy w Polsce. Nawet ja -- ta która tak szybko nie brązowieje na słońcu -- nie uniknęłam opalenizny. Chciałabym wierzyć, że tylko holenderska ciemnota w osobie Barryego Madlenera, żyje wyobrażeniami, że w Rumunii mieszkają sami żebracy! A najpewniej są to Cyganie!

Już o tym było: Rumun, Rom, czy Cygan

Bolesne są też stereotypy, bo to one tworzą późniejsze statystyki CBOS. Właśnie czytam dane ze stycznia 2010 roku i wynika z nich, że Polacy nie lubią Żydów, Chińczyków, Wietnamczyków, Czeczenów, Rumunów i Turków. Na szczęście obok Rumunów widnieją także Romowie, co wskazuje na to, że przeciętny Polak nie widzi różnicy pomiędzy Rumunem -- mieszkańcem Rumunii, a Romem, którego może spotkać także w Polsce czy w Hiszpanii. I niestety przez tych często Bogu ducha winnych Romów, obrywa się Rumunom! Którzy jakby się ktoś pytał mają latynoski styl bycia, taki jak Hiszpanie, których przecież w statystykach wskazujemy za jeden z naszych ulubionych narodów!

Polacy nie lubią Rumunów, bo nic o nich nie wiedzą! Natomiast mieszkańcy Rumunii darzą nasz kraj niebywałą sympatią, o czym nie raz przekonałam się przemierzając Rumunię wzdłuż i wszerz.

W sierpniu w Polsce ruszyła kampania społeczna dotycząca poprawy wizerunku Romów, których bazując na stereotypach, Polacy bardzo negatywnie oceniają, by nie rzec dyskryminują! Zastanawiam się, czy w tym samym czasie nie powinna wystartować kampania o Rumunach? Tak, dla rozróżnienia, bo przecież Rom i Rumun, brzmi prawie tak samo...Tyle, że właśnie to ''prawie'' robi różnicę...

Kampania przeciwko dyskryminowaniu Romów

I znowu nasze chrześcijańskie społeczeństwo trzeba przywoływać do porządku, tworząc nawet reklamy z przykazaniami i fragmentami ''Biblii''...

Komentarze (4)
Metalowe dźwięki...I już po koncercie Księdza Judasza...

Przede mną leży plik biletów z kilku ważnych koncertów, na których byłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy: Sabaton, Alestorm, Therion, Blind Guardian, Ava Inferi, Negura Bunget, Celelalte Cuvinte, Cargo, Leprous, Iris i Alice Cooper, i jeszcze kilka innych. Wśród nich poniewiera się także bilet z meczu piłki nożnej Rumunia -- Bośnia i Hercegowina oraz ten najważniejszy, jeszcze nie wykorzystany na Metal Hammer Festiwal 2011.

Jeszcze tylko dwa dni, a wszyscy fani metalu przyjadą do Katowic. Będą tam też moi przyjaciele z Rumunii. To od nich dostałam bilet na metal Hammer...Do biletu była dołączona karteczka: ''To jest bilet do historii, abyś kiedyś w przyszłości mogła powiedzieć, że tam byłaś i widziałaś jak ''bogowie metalu'' odbywają po raz kolejny swój triumfalny lot.''

Ów ''bogowie metalu'' to Judas Priest, który kilka tygodni temu zagrał historyczny koncert w Bukareszcie, naprzeciwko parlamentu, symbolu komunizmu. Dla Rumunów to było wręcz historyczne wydarzenie -- taki koncert, w takim miejscu. Ja niestety opuściłam to widowisko będąc w międzyczasie gdzieś w podróży, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Judas Priest będę jeszcze mogła zobaczyć w Polsce...W aktualnym składzie po raz pierwszy i po raz ostatni w naszym kraju...

Ale ten festiwal to nie tylko Judas Priest, to także Animations, Exodus, Morbid Angel, Soulburners, Mech, Tank czy Vader. Dopiero co skończył się OFF Festiwal, dopiero co posprzątano po Woodstocku, a tu kolejne muzyczne święto tym razem gramy w czarne...;-) Ja już nie mogę się doczekać!

---

I po koncercie Księdza Judasza...

No i doczekałam się koncertu Księdza Judasza -- wciąż żywej legendy metalu! Koncert był po prostu rewelacyjny! Choć pozostałe zespoły, które wystąpiły na metal Hammer Festiwal też dobrze zagrały, Judas Priest był zdecydowanie tym, który zaprezentował się najlepiej. Zresztą chyba większość z uczestników koncertu czekała tylko na to ostatnie show w wykonaniu Judas Priest. Niezwykła oprawa świetlna, wizualizacje, lasery, ogniste języki -- to detale, które tworzyły atmosferę podczas występu Judas Priest. I ten niesamowity, przeszywający głos Roba Halforda...Aż wierzyć się nie chce, że będąc w tak znakomitej formie, zespół chce zakończyć karierę!

Ale klimat na koncercie to także publiczność, która w Polsce i tym razem nie zawiodła:-) Moi przyjaciele z Rumunii, z którymi byłam na kilkunastu metalowych i rockowych koncertach w Bukareszcie, byli pod dużym wrażeniem atmosfery jaką tworzyła nasza polska publiczność w Spodku.

Festiwal był znakomity, a koncert Judas Priest to jeden z tych, których się nigdy nie zapomina! :-)

Poniżej kilka ujęć z koncertu Judas Priest, a więcej do obejrzenia na YouTube.

 

Komentarze (5)
O moim locie koleją...

Kiedy przyleciałam do ukochanego kraju, do utęsknionej ojczyzny sypnęło śniegiem w stolicy... Samolot z Bukaresztu długo przymierzał się do lądowania i krążył nad Warszawą dłużej niż powinien... Tym oto sposobem, gdy już wylądowaliśmy, mój samolot do Katowic, do którego miałam się przesiąść, był już dawno w powietrzu...

No dobrze, Szanowny Locie, to co możesz mi zaoferować jako rekompensatę za niedokończoną podróż? Przecież miał być czerwony dywan i kwiaty, a tu co? ;-) Halo, czy to Polska właśnie?

Lot był miły i rzeczowy. Pełen profesjonalizm. Usłyszałam, że mam do wyboru aż trzy możliwości, ale w praktyce to wyszły dwie: nocleg w stolicy i poranny lot do Katowic (tak, oczywiście, jak mnie właśnie śpieszno do domu dziś, teraz, już), albo lot do Krakowa...,ale nie chwileczkę do Krakowa to już nie ma miejsc...Ale do Wrocławia, to się mogę załapać... Mnie Wrocław jednak nie urządza. Szczęśliwy wybór pada więc na pociąg, na rachunek sumienia Lotu...Tyle, że zapłacony przeze mnie, osobiście, gotówką... Może mi zwrócą za bilet w ramach rekompensaty za nieodbytą podróż w przestworzach?

Szczęście w nieszczęściu, mój nieznajomy współtowarzysz podróży podwiózł mnie autem (dziękuję, i jak tu nie lubić warszawiaków? :-)) na pięknie oświetlony Dworzec Centralny, więc teoretycznie powinnam była zdążyć na najbliższy pociąg do Katowic. Szkoda tylko, że świąteczne lampki to tylko miła przykrywka dla tego co działo się w dworcowym budynku. A co się mogło dziać, wszyscy wiemy. To kolejki do kas biletowych, to za mało wagonów, to brak miejsc w pociągu, opóźnienia...

Ale skoro już od paru tygodni wszyscy narzekają na koleje bez wyjątku, to ja mam tylko jedno małe pytanie do Intercity? Dlaczego na Centralnym w kasach w tunelu nie można płacić kartą? A, i jeszcze Przewozy Regionalne chciałabym dopytać co to znaczy ''niedogrzany'' wagon, bo jak dla mnie to oznacza to samo co zimny, ale może się nie znam...

Generalnie pamiętnego dnia odczekałam swoje na dworcu, a co! I załapałam się na pociąg międzynarodowy, więc tragedii nie było. Nawet siedziałam! (sic!) ''Woodstock''* na PKP dopiero się zaczął później, ale ja już wtedy wybrałam autobus...

Aż przy tym wszystkim chciałoby się zadać pytanie jak za dawnych lat...Samolot, PKP czy PKS? Który środek transportu jest dla Ciebie najlepszy? Uzasadnij, dlaczego jest nim właśnie PKP?

 

* Woodstockowicze wiedzą o co chodzi ;-)

P.S. Lot potem już się już spisał na piątkę. Wybaczyłam mu nawet, że do Katowic odleciał beze mnie. Wybaczyłam, ale pamiętam...

Komentarze (5)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |

Cyganka jest piękna...

Najnowsze komentarze
2012-01-26 01:53
Sir_Thomas:
Zrzuta na mercedesa, czyli konkurs sms-owy TVP cz.2
Skład
2012-01-17 12:51
solar panel how to m:
O tym jak nagrałam płytę...I o moich muzycznych upodobaniach
i Eskadra Publica. Pełni funkcję Przewodniczącego Rady Związku Firm Public Relations. ...[...]
2012-01-17 12:24
how to search public:
Rumun, Rom czy Cygan?
Ja już jestem przyzwyczajony do tego, że działam tutaj jako BEZPŁATNY korektor. Tak czy owak[...]
2012-01-13 13:41
obna:
Podziemne Państwo Kobiet wg noblistki Herty Muller
dla mnie sytuacja w zyciu i w kraju, zmusila mnie do wstrzemiezliowsci, nie mam dzieci bo mnie[...]
2011-12-31 18:50
ninas:
Wspomnienia z Bliskiego Wschodu: kobiety w islamie
Bliski Wschód jest piękny, ma dla mnie magiczny klimat i zapach. Uwielbiam wałęsanie się po[...]
2011-12-10 19:58
no bez jaj...:
I znowu o Romach i Rumunach...i Polakach
Hej Ewa czytałem Twój blog i czytam nadal, ale nie mogę wyjść z podziwu znalazłem kolejny[...]
2011-12-08 13:01
Nolpaza:
Moje fińskie wesele czyli czego nie wezmę na pokład samolotu
Dzwoniłam dziś do kierownika straży granicznej na lotnisku w Katowicach-Pyżowicach i[...]
2011-10-31 15:58
ela1963:
Filmowa Tunezja
suuuper zdjecia. piekny kraj. mam nadzieje, ze po nadchodzacym wyjezdzie bede miala rownie[...]