Dziwnie się zachowują, jakoś inaczej wyglądają, nie myją rąk przed jedzeniem, dotykają umarłych...We wcześniejszym wpisie zamieściłam fragmenty tekstu, który miał posłużyć do rozwinięcia tematu stereotypów. Niektóre spośród Waszych komentarzy wskazują na to, że potwierdziły się wyniki eksperymentu, w którym wcześniej i ja brałam udział.
Otrzymaliśmy te same fragmenty tekstu, które opublikowałam na blogu i zostaliśmy poproszeni o stworzenie portretu człowieka, autora tekstu. Wyobraźcie sobie, że 22 osoby z różnych krajów, na podstawie skrawków tekstu stworzyły historie o podobnym scenariuszu. Taka jest siła stereotypu!
Dla osób próbujących rozwikłać zagadkę, tych kilka zdań wystarczyło do zbudowania takiej oto historii: Ocean, sztorm, rozbity statek, bezludna wyspa. Autor tekstu to wykształcony człowiek pochodzący najpewniej z Europy. Na obcym lądzie grozi mu niebezpieczeństwo ze strony ludożerców lub jakichś bliżej niezbadanych plemion posługujących się dziwnym i niezrozumiałym językiem. W innej wersji naszego scenariusza opisywana postać to socjolog lub etnolog, badacz kultury, człowiek wykształcony i oczywiście biały... Może chodziło o Bronisława Malinowskiego?
Jak się okazało autorem słów jest Olaudah Equiano, człowiek o niewolniczej przeszłości, czarnoskóry, który opisał swoje wrażenia związane z pobytem w Europie. I choć pisał o tym co nas dziwi, jak choćby niemycie rąk przed jedzeniem, to czyż nie miał racji? Ile osób po wejściu do restauracji biegnie do łazienki by umyć dłonie? Qris w swoim komentarzu miał trafne spostrzeżenia.
To ćwiczenie uświadomiło całej naszej grupie, jak bardzo dużą rolę odgrywają stereotypy. Prowadzą do bardzo błędnego postrzegania świata!
Po przyjeździe do nowego kraju doznajemy szoku kulturowego. A im odleglejszy kulturowo kraj, tym ów szok może być większy. Jednak mając w głowie pewne wyobrażenia, zaczynamy generalizować wrzucając ludzi z danego kraju do jednego worka.
Największe nieporozumienie dotyczy Rumunów, których prawie wszyscy utożsamiają z Cyganami. A Cyganie w Rumunii stanowią zaledwie ok. 1,7 proc.!!! Do mowy potocznej weszło przecież nawet określenie, że ''cygan'' to kłamca i oszust. Jeśli przeniesiemy to na stereotypowe wyobrażenia o Rumunii, to wychodzi na to, że Rumunia to kraj samych złodziei i oszustów! To chyba podobnie jak Polska, bo właśnie tego się ''dowiedziałam'' o swoim kraju! Wierzcie mi, że jak się słyszy od dwudziestu innych osób z różnych krajów, że Polacy kradną, kombinują, są konserwatywni i religijni, to właściwie nie wiadomo, czy bronić kraju i walczyć ze stereotypem, czy tylko westchnąć, bo nie tak łatwo zmienić wyobrażenia innych!
Cieszy mnie jednak każde spotkanie z ludźmi z innych krajów, gdyż nie raz już przekonałam się, że to osobowość, a nie pochodzenie kształtują charakter człowieka. Bo tak naprawdę siedząc w gronie obcokrajowców nie zastanawiam się, czy potwierdzi mi się stereotyp, ba nawet nie wszystkie znam! Interesuje mnie przede wszystkim człowiek. I oby było coraz więcej osób, które będą myślały podobnie....
